środa, 13 lipca 2016

Prolog

Opowiem wam historie o tym jak życie może być skomplikowane. Każdy z nas ma w sobie dobro i zło. To my decydujemy czy w życiu będziemy kierować się dobrem, czy pozwolimy by nasze demony przejęły nad nami kontrole. 

*** Lucas Bourne***
Przeciskałem się przez tłum spoconych ciał. W mojej głowie huczało od głośno puszczonej muzyki. W klubie unosił się zapach dymu papierosowego, wymieszanego z potem. Szukałem swojego przyjaciela, z którym tu przyjechałem, Miguela. W końcu znalazłem go rzygającego w toalecie… chłopak miał wyraźnie dość na dzisiaj. Ja w porównaniu do niego trzymałem się świetnie, gdyż praktycznie nic nie wypiłem, ponieważ brunet postanowił wykorzystać mnie jako kierowcę. Nie miałem wyjścia musiałem się zgodzić,  tydzień temu przegrałem z nim zakład i tym samym zostałem jego prywatnym szoferem przez najbliższy miesiąc. Zaprowadziłem przyjaciela do samochodu i ruszyłem w drogę powrotną do domu.
Byłem zmęczony, oczy już same  mi się zamykały, a do miasta była jeszcze długa droga. Miguel smacznie spał na tylnym siedzeniu, co jeszcze nasilało pragnienie snu.

***


Niespełna dwudziestopięcioletni chłopak, o imieniu Lucas. Choć mu wydawało się, że zamknął oczy tylko na chwilę, zasnął przed kierownicą. Obudził się dopiero gdy wjechał w jadący z naprzeciwka samochód. Zaczął hamować, ale to nic nie dało. Czerwone audi z młodą parą i kilku letnim synkiem zsunęła się ze stromego zbocza. A to był dopiero początek ich kłopotów.